Dlaczego jestem ateistą?

Ateizm dla wielu osób stanowi radykalny światopogląd. Bezbożny, skazany na potępienie. W moim odczuciu ateizm nie jest wcale radykalny, ale – wręcz przeciwnie – jest bardzo bliski światopoglądowi ludzi wierzących.

Ludzie wierzący wyznają jedną z wielu religii – chrześcijaństwo, islam, judaizm, taoizm, buddyzm, hinduizm. Jeżeli sięgnąć wstecz – wierzenia starożytnych Egipcjan, Greków i Majów. To tylko, krótka lista. Religii w ciągu wieków było tysiące. Dlatego właśnie, że wierzą w jedną z nich, ludzie wierzący muszą odrzucać resztę – religie są ze sobą niekompatybilne. Nie sposób pogodzić wiary w Zeusa, z wiarą w Jezusa albo akceptować nauki Buddy i Mahometa jednocześnie. Zatem człowiek wierzący zakłada, że jego religia jest jedyną prawdziwą, a cała reszta jest nieprawdziwa. Lub inaczej, myśli on, że: Ja i ludzie mi podobni mamy rację, a inni ludzie się mylą. Tego rodzaju opinia nie bazuje oczywiście na żadnych dowodach. Jest tylko mniemaniem.

Jako ateista różnie się od ludzi wierzących tym, że nie twierdzę, że to wszyscy inni ludzie się mylą, a ja mam rację. Ja po prostu uważam, że wszyscy ludzie wierzący się mylą w kwestii religii. Jest to jak uważam, jedyna rozsądna konkluzja w opisanej sytuacji.

Oto uzasadnienie: Jeżeli nawet założymy, że istnieje jedna słuszna religia – trzeba założyć, że reszta tj. kilka miliardów ludzi wierzących w inne religie się myli. Zatem zakładając lub nie prawdziwość jakiejś religii, trzeba dojść do wniosku, że ludzie mają tendencję do wiary w nieprawdziwe religie, w fałsz. Stąd już pozostaje tylko krok do stwierdzenia, że to jednak wszyscy podlegają tej samej tendencji i wszyscy się mylą, jako, że nie sposób rozstrzygnąć w obiektywny sposób, która z nich jest tą prawdziwą.

Ponadto wiele z religii, jest zawstydzająca pod względem intelektualnym. Zamężne dziwice rodzące zdrowe dzieci (chrześcijaństwo), ludzie latający do nieba na koniu (islam), starcy rzucający gromami (mitologia grecka), bogowie zlecający swojemu ludowi ludobójstwo innych plemion (judaizm) to tylko kilka z tysięcy dostępnych przykładów.

Trzeba jednak zrozumieć, że powyższe argumenty służyć mogą tylko garstce ludzi, którzy biorą racjonalne myślenie na poważnie. Reszta społeczeństwa, czyli jego lwia część, wyznaje religie ze względów emocjonalnych. Sprawia, że czują się oni trochę bardziej komfortowo w świecie i to tylko się dla nich liczy – racjonalne myślenie, argumenty i podejście naukowe wyrzucają do kosza, bo stoją im na drodze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *